16 dziewcząt w wieku od 12 do 14 lat rywalizuje w Turnieju Łomża Cup 2026 na dwóch kortach tenisowych na świeżym powietrzu przy III Liceum Ogólnokształcącym. Sobota zapowiadała się dla sędziego Janusza Sewastianowa pracowicie, ponieważ zaplanowano 16 meczów w 2 grupach, kiedy nagle ok. godziny 13. gruchnęła z nieba ulewa. Strugi wód spowodowały, że nawierzchnia z mączki ceglanej błyskawicznie zamieniła się w lustra jezior. Po pół godzinie lać przestało, a organizatorzy przystąpili do ściągnięcia wody odkurzaczem przemysłowym. Po godzinie 15. mecze wznowiono
Ogólnopolski Turniej Klasyfikacyjny Młodziczek w Tenisie Łomża Cup 2026 zaczął się uroczyście przed potopem z nieba o wpół do 11. Dziewczęta, ich trenerów, mamy i tatów docenili obecnością gospodarze: prezes Klubu UKS Return Tomasz Poreda, dyrektor III LO Katarzyna Życzkowska i radni Miasta Łomża: Andrzej Wojtkowski, Marek Kisiel, Adrian Gołaszewski. Do ulewy zdołano przeprowadzić 3 mecze, a 2 były w trakcie. Dopiero po Godzinie Miłosierdzia, gdy zebrano wodę z kortów, a słońce wreszcie litościwie dosuszało nawierzchnię, można było grać dalej. Sędzia Janusz Sewastianow ma w praktyce arbitra 42-letnie doświadczenie, w tym około 20 lat w Łomży, dlatego ze spojrzenia na szaro-stalowe chmury, ciągnące od południa miasta nad Narew, wyrażał pesymizm. W jego przekonaniu, deszcz miał jeszcze powrócić, zatem rozegranie przynajmniej 10 z 16 meczów sobotnich byłoby sukcesem.
Jako pierwsza rywalizowała od godziny 9. faworytka OTKM Serafima Karpushkina (WKT Mera Warszawa), która wygrała zdecydowanie 6 : 0, 6 : 1 z Hanną Kraszewską (Sokół Asy Białystok). W drugim meczu Karolina Wańszys (Morelowa Tennis Club Warszawa) też pokonała 6 : 0, 6 : 0 łomżyniankę Helenę Puławską (UKS Return Łomża). Kibice pocieszali się, że to faza eliminacyjna i Helena może poprawić notowania, mając jeszcze 2 mecze (16 dziewcząt to 4 losowane grupy po 4 zawodniczki). W porównaniu z pierwszym, około godzinnym meczem, drugi mknął jak TGV (teżewe). W trzecim meczu triumfowała Lena Andrzejuk (Morelowa TC Warszawa) 6 : 1, 6 : 4 z Mileną Bogusz (Tenis Kozerki). Na niedzielę planowano 12 meczów i na poniedziałek trzy, choć niepewność co do pogody pozwala domniemać, że w programie zdarzą się niespodzianki.
- Przez 22 edycje turniejów w Łomży zawsze mieliśmy takie wielkie szczęście, że każdą inicjatywę potrafiliśmy pomyślnie przeprowadzić od początku aż do samego końca – wspomina po ściągnięciu wody z kortów trener dr Tomasz Waldziński. W każdej niepodziewanej sytuacji można było liczyć na niezawodną pomoc rodziców, jak tym razem z dużym odkurzaczem do odsysania kałuż z wody. Trener sam chwycił za wielką zgarniarkę do mączki, nie żałując sił ani mięśni, aby wyrównać korty, co wzbudziło podziw i uznanie obserwatorów na leżakach pod balkonem sali gimnastycznej III LO, gdzie 15 dziewcząt i chłopców wzięło udział w szkoleniu na animatora tenisa, prowadzonym przez trenera Krzysztofa Waltera, ps. Mazi, który jest akredytowanym wykładowcą PZT. Około wpół do 5. znów na pół godziny się rozpadało, czyli sędzia Sewastianow miał rację z chmurami nad Łomżą.
Tradycyjnie nad samopoczuciem, zdrowiem i bezpieczeństwem dziewcząt czuwała fizjoterapeutka dr Ewa Waldzińska z Akademii Łomżyńskiej. Koordynowała losowania 3 bonów do Strefy Tenisa: zakrywała przy namiocie sędziego oczy Michałowi Butkiewiczowi z Gdańska, który spoczywając na leżaku wyjmował z plastikowego słoja poprawnie rozwiązane przez zawodniczki krzyżówki (np. najsłynniejszy turniej na trawie – Wimbledon; napój sportowca – woda; składnik krwi, pomagający transportować tlen do mięśni – żelazo). Za wiedzę i i łut szczęścia młodziczek - bony 500, 300, 200
14-letnia Helena Puławska trenuje grę w tenisa od 6 lat, a od 2 rywalizuje w turniejach np. w Piszu, Pabianicach, Białymstoku. Zaczęła grać za przykładem starszego brata i za namową taty, żeby móc sprawdzić się w sporcie. Aleksandra Nikodem ma 13 lat, zaś od niecałych 2 lat trenuje i uczestniczy w zawodach. Aleksandra Waldzińska trenuje w UKS Return, gdyż to swoista tradycja rodzinna: gra tata i starsza siostra. Łomżynianki z zatroskaniem przyglądają się kaprysom pogody: woda robi w korcie dziury, mączka zamienia się w błotnistą maź, nawierzchnia staje się śliska. Tenis przynosi w życiu dużo korzyści, o czym przekonały się: Iga Świątek i Maja Chwalińska. Helę Puławską cieszą zawarte znajomości, przyjaźnie, nauka cierpliwości i wyrozumiałości dla rywalek. Ola Nikodem ma radości i satysfakcję z czynionych postępów. Ola Waldzińska lubi wyjazdy na obozy i wspomnienia przygód z koleżankami oraz emocje turniejów. Młodziczki mają także wielkie tenisowe marzenia...
12. edycja Ogólnopolskiego Turnieju Klasyfikacyjnego Młodziczek w Tenisie Łomża Cup dobiegła końca. - Kapryśna aura odegrała główną rolę, uniemożliwiając dokończenie rywalizacji sportowej 16 dziewczętom – opisuje wydarzenia od soboty do poniedziałku trener Tomasz Waldziński z UKS Return Łomża. Po konsultacji z Polskim Związkiem Tenisowym sędzia Janusz Sewastianów podjął w poniedziałek o godzinie 12. decyzję o zakończeniu zawodów na etapie już rozegranych spotkań.
Wyniki rozegranych na kortach ziemnych przy III LO meczów zostaną uwzględnione w klasyfikacji PZT, natomiast w przypadku pojedynków, które nie doszły do skutku, punkty zostaną podzielone pomiędzy zawodniczki, zgodnie z obowiązującymi przepisami. – Dołożyliśmy wszelkich starań, aby turniej mógł zostać rozegrany zgodnie z planem – opowiada Tomasz Waldziński, organizator wydarzenia przy ulicy Senatorskiej. – Nasi kortowi, rodzice i trenerzy przyjezdnych zawodniczek wielokrotnie przygotowywali oba korty do gry, usuwając zalegającą wodę i dbając o nawierzchnię.
Niestety, opady ulewnego deszczu pojawiały się w najmniej oczekiwanych chwilach turnieju. Były bardzo intensywne: wprawdzie krótkotrwałe, ale błyskawicznie uniemożliwiały dalszą rywalizację. Raz po raz później wracało słońce, tylko że na krótko. Trudna sytuacja powtarzała się wielokrotnie, zaś korty o nawierzchni z mączki ceglanej zalewała ponownie woda, tworząc lustro jak na jeziorze. - Rozegraliśmy 16 spośród 31 zaplanowanych tenisowych pojedynków – podsumowuje trener. Tego typu sytuacje zdarzają się również na innych turniejach, rozgrywanych w sezonie letnim na kortach otwartych. Przebieg rywalizacji jest w dużej mierze uzależniony od warunków atmosferycznych. - W takich stresujących momentach szczególnie bliska mi stawała się maksyma: „Rób wszystko, co możesz, tym, co masz, tam, gdzie jesteś”. Właśnie tą zasadą kierowali się wszyscy, zaangażowani w organizację wydarzenia na kortach przy III LO. Pomimo trudnych warunków pogodowych, turniej przebiegał w bardzo dobrej atmosferze. Rodzice i trenerzy młodych tenisistek wykazali się dużym zrozumieniem i życzliwością, rozumiejąc, że stan pogody pozostaje poza wpływem organizatorów.
W fazie eliminacyjnej były 4 grupy po 4 zawodniczki, więc według harmonogramu powinny zagrać po 3 mecze, aby można było wyłonić po dwie z grupy do fazy pucharowej. Jednak na przeszkodzie w realizacji planu stanęły nagłe deszcze, dlatego każda tenisistka zdążyła rozegrać po 2 mecze. Na pamiątkę meczów 12. OTK w Łomży w słońcu i deszczu młodziczki otrzymały medal pamiątkowy. - Nie zabrakło także atrakcji towarzyszących, które pozwoliły aktywnie i przyjemnie spędzić czas poza kortem – podsumowuje trener Waldziński. - W programie znalazły się, m.in., quiz z nagrodami o zdrowym odżywianiu sportowców, degustacja produktów OSM Piątnica, wspólne gry planszowe oraz integracyjne spotkania przy pizzy, serwowanej przez Restaurację 4 Pory Roku... Organizatorzy dziękują zawodniczkom, ich trenerom i rodzicom, sędziemu głównemu Januszowi Sewastianowowi oraz partnerom Turnieju Łomża Cup za zaangażowanie i stworzenie atmosfery sportowego święta.