Aktualności

Data dodania: 12 czerwca 1998

Krótka piłka

Sebastian Zalewski, szóstoklasista z łomżyńskiej Szkoły Podstawowej nr 10, jest trzecim tenisowym ziemnym skrzatem w kraju. Na ten sukces zapracował solidnie, zaledwie w ciągu roku. Chce być jeszcze lepszy.

- To bardzo ambitny chłopiec, więc i ja wierzę, że stanie na najwyższym podium - mówi trener Tomasz Waldziński.

Zaczęło się przez przypadek. Tomasz Waldziński, jeszcze jako student gdańskiej Akademii Wychowania fizycznego, podczas wakacji często przychodził na kort przy łomżyńskim stadionie lub w Konarzycach. I tu, i tam spotykał pewnego 9-letniego chłopca, grającego w tenisa z ojcem lub wujkiem.

- Od razu zwrócił moją uwagę niezwykłą sprawnością fizyczną, dobrymi uderzeniami piłki. Czyli, krótko mówiąc, "czuł tenisa" - opowiada. - Kiedy wreszcie sam z nim zagrałem, nie było wątpliwości: to talent.

Rodziców Sebastiana nie trzeba było namawiać, by doskonalili te wyjątkowe predyspozycje syna. Chłopiec także nie mógł się doczekać gry pod kierunkiem fachowca. W 1997 roku Tomasz Waldziński, już jako absolwent uczelni ze specjalnością trenera tenisa ziemnego, rozpoczął pracę z Sebastianem. Na początku skoncentrowali się na eliminacji błędów technicznych i ćwiczeniach ogólnorozwojowych. Poszło ostro. Cztery razy w tygodniu tenis, dwa razy biegi itp.

- Czasem miałem tego wszystkiego dość i mówiłem, że wolę umrzeć niż grać - opowiada Sebastian. - Ale nie chciałem się poddać. Już nie mogłem bez tego żyć.

- Z każdym treningiem coraz bardziej widać było, że, jak to się określa w sporcie, chłopiec ma charakter do tenisa: spokój wewnętrzny, koncentracja, konsekwencja, wola walki - mówi Tomasz Waldziński.

Do najważniejszych sukcesów Sebastiana w 1998 roku należą: trzecie miejsce w Letnich Mistrzostwach Polski w Pabianicach, zwycięstwo w Halowych Mistrzostwach Makroregionu Mazursko-Warszawskiego, trzecie miejsce w Ogólnopolskim Turnieju Klasyfikacyjnym w Toruniu i trzecie w Międzynarodowym Turnieju Klasyfikacyjnym w Krakowie. Pokonał konkurentów z dużych miast, gdzie mają możliwość rozwoju sportowego talentu. Sebastian jako łomżanin musi pokonywać dodatkowe trudności. Między innymi nie ma tu do gry partnera w swoim wieku i sponsora. Tenis ziemny to sport widowiskowy, ale też bardzo kosztowny. Za godzinę wynajęcia sali na trening w hali przy Szkole Podstawowej nr 9 trzeba zapłacić około 100 złotych. Rakieta dobrej firmy (muszą być trzy na zmianę) kosztuje 700 złotych, dwie pary butów (na kort i halę) oraz strój i dres są po 300 - 400 złotych. Do tego dochodzą comiesięczne wyjazdy na turnieje, co za każdym razem kosztuje rodziców około 1200 złotych. Na szczęście, do woli może trenować w sali gimnastycznej III Liceum Ogólnokształcącego, gdzie Tomasz Waldziński pracuje jako nauczyciel wychowania fizycznego.

Tenisowym idolem Sebastiana jest Chilijczyk Marcello Rios. Ten ma charakter: "gryzie do końca". I z niego Sebastian bierze przykład, co niejednokrotnie zaskakuje tenisową publiczność.

- Zawsze wychodzę na mecz po to, żeby wygrać - mówi. - A kiedy mi się nie uda, tłumaczę sobie: on miał swój lepszy dzień, ale i ja też będę miał taki. I to moja krótka piłka będzie górą.

(gab)

Udostępnij

Share on facebook
Share on whatsapp
Share on tumblr
Share on telegram
Share on email

UKS Return Łomża

Uczniowski Klub Sportowy Return
przy III Liceum Ogólnokształcącym w Łomży

ul. Senatorska 13
18-400 Łomża

2022 © UKS Return Łomża